Jak pogodzić życiowe role i być szczęśliwą? Wybierz siebie!

Często kobieta występuje w wielu rolach życiowych, nie wszystkie jej odpowiadają, nie we wszystkich jest traktowana z szacunkiem, nie wszystkie są odzwierciedleniem jej potrzeb i pragnień. Ale trwa w nich, bo… tak trzeba. A przynajmniej jej się tak wydaje.

Często kobieta jest nękana przez przekonania, które nie są jej własnymi, po to, by spełniać żądania innych i w ten sposób zrealizować role narzucone przez wychowanie. Od wczesnego dzieciństwa książki, filmy, rodzice, szkoła, pokazują, uczą i wymagają aby dziewczynki przygotowały się do pełnienia określonych społecznych ról. Niektóre z nich wydają się być oczywiste z biologicznego punktu widzenia, na przykład bycie matką. Tylko, że nie każda kobieta i nie w każdym momencie swojego życia ma ochotę na macierzyństwo.

Nie każda kobieta sprawdzi się również w roli „perfekcyjnej pani domu” albo jako korporacyjny wamp.

Większość ról, które są nam społecznie przypisane polega na byciu miłą, uczynną, cierpliwą i oddaną innym.

Ale ucząca się ufać intuicji kobieta zaczyna rozumieć, że bycie miłą, grzeczną i usłużną nie wystarcza by zdobyć miłość i szacunek innych. Nawet bycie de facto niewolnicą, na przykład we własnym domu nie sprawi, że zostanie doceniona i wynagrodzona. Uległość wobec innych powoduje niemiły wstrząs, który musi w końcu zauważyć.

I to jest moment dorośnięcia do zmiany!

Mianowicie uświadamiamy sobie, że kiedy jesteśmy po prostu sobą, inni często wyrzekają się nas, ale kiedy ulegamy innym, to my wyrzekamy się samych siebie. To bolesne rozdarcie, lecz kiedyś musi do niego dojść.

Co wtedy zrobić? Wybór powinien być jasny!

Wybierz siebie!

W tym momencie możesz zweryfikować swój udział w życiowych rolach i tak zmienić przekonania, żeby nie zatracić siebie. Nie zawsze musi to oznaczać wyjście z roli na przykład gospodyni domowej i zaprzestanie gotowania dla niewdzięcznej rodziny, która nie docenia wysiłków, zawsze jednak należy zweryfikować dotychczasowy stan rzeczy i wprowadzić dobre dla siebie zmiany.

Zmiany dobre dla siebie pociągają dwie konsekwencje.

Po pierwsze jesteśmy szczęśliwsze, mamy więcej energii, radości i jak w przypadku gotowania, rodzina na tym korzysta (przestajemy narzekać).

Druga konsekwencja to poznanie intencji członków rodziny. Czy pomogą nam w realizacji naszych potrzeb, czy raczej uznają nasze działania za swoisty bunt przeciwko utartemu porządkowi? Czy są naszymi sprzymierzeńcami, przyjaciółmi, czy raczej drapieżnikami, którym chodzi wyłącznie o władze nad nami?

Można pogodzić różne życiowe role, odnaleźć się w nich, realizować, zawsze jednak musimy mieć na uwadze swoje potrzeby, inaczej nie będziemy szczęśliwe. A stracą na tym wszyscy, którzy nas obchodzą.

Życiowe role można pogodzić jedynie wtedy, kiedy nauczymy się je mądrze balansować. Będziemy świadome, po co nam one w życiu, jakie własne potrzeby możemy dzięki nim spełniać.

Role, w których funkcjonujemy na co dzień mogą być oparte na własnych przekonaniach. Czy tak jest, poznasz po tym, czy wykonywanie ich daje ci satysfakcję i spełnienie.

Jeśli tak – z pewnością podążasz ścieżką swojej intuicji.

Jeśli nie czujesz się komfortowo, masz poczucie wykorzystywania i braku docenienia twoich starań, źle ci z zajęciami, które wykonujesz – zastanów się, jak możesz poprawić swoje funkcjonowanie w danej roli.

Żeby być szczęśliwą!

Zapraszam do lektury książki „Fenomen Kobiecości”!